Klucz gęsi (kaczek?). To tylko niewielka część stada które przelatywały nade mną.

Kot, typowy dachowiec szlachetnej krwi.

Pies, stuprocentowy kundel.

Bocian czarny, zmęczył się na chwilę.

Udaje że go nie widać.

Ach jakże rzadki to teraz u nas widok!

Żaba pokazuje język.

Pies grilowy, dorwał się do kiełbasy.

Jemu też pewnie kiełbasa w głowie.