Rowerem na Śnieżnik

Czy rowerem da się jeździć po górach ? A jakże ! Czy rower nadaje się do jeżdżenia w zimie ? Oczywiście ! No i proszę bardzo, szarpnąłem się i pojechałem w zimie na Śnieżnik, nie pierwszy i nie ostatni raz. Trasa tradycyjna - niebieskim szlakiem do schroniska (cały czas jadąc) a potem - pół godziny pchania i już jest szczyt. Ze schroniska wyruszyłem w towarzystwie kilku narciarzy biegowych, a że około 100 metrów za schroniskiem szlak wypłaszcza się i da się tam jechać, odstawiłem w ten sposób całą tą ekipę na tyle, że na szczycie miałem kilka minut przewagi. Niestety schronisko było już pogrążone w chmurach, tradycyjnie zresztą (z Czarnej Góry był przez cały czas świetny widok), a na samym szczycie widoczność nie przekraczała kilkunastu metrów. Najprzyjemniejszy był zjazd, zarówno ta część do schroniska jak i do Międzygórza (czerwonym szlakiem) - polecam każdemu, można się posikać z nadmiaru wrażeń

Dodano 13.03.2007: Zmieniłem zdjęcia, przez przypadek okazało się, że prymitywną obróbką można wydobyć z nich znacznie więcej szczegółów, poprawiłem też balans bieli (śnieg jest teraz biały a nie błękitny).

Na niebieskim szlaku

W tle schronisko na Śnieżniku

To jeszcze nie granica

Trudno powiedzieć co to
to za planeta

A widoczność to tylko
kilkanaście metrów

Okazuje się, że jest to śnieg a
nie pył radioaktywny

Na szczycie oparłem rower
o ławkę...

... i zrobiłem zdjęcie
z ręki

Poniżej schroniska pogoda
jest już ludzka