Zima 2008

Zima tego roku przyszła w nocy 21 listopada, w parze z lekkim mrozem. Udało mi się ją przyłapać "na gorącym uczynku":

Zima na wodospadzie.

Zima w Międzygórzu.

Kościół w Międzygórzu i zima.

Jak wygląda zima w górnych partiach ? Wystarczy krótki spacer na Śnieżnik żeby się o tym przekonać na własne oczy.

Jeszcze w Międzygórzu

Trochę wyżej - stojąc plecami do schroniska na Śnieżniku.

Wypłaszczenie na Średniaku.

Atak na szczyt, czym wyżej tym dziwaczniejsze formy śnieżno-roślinne.

Wreszcie w dół, czerwonym szlakiem spod schroniska.

Ciekawość podpowiada aby sprawdzić warunki panujące na przykład na Czarnej Górze.

Wredna pochmurna pogoda nie zachęcała do wyjścia z domu.

Chmurzyło się prawie do samego szczytu Czarnej góry, już miałem zamiar wracać do domu ...

... gdy chmury cudownie się rozsunęły, dając mi pół godziny dobrej widoczności.

Panorama z wieży widokowej na szczycie Czarnej Góry w kierunku Stronia Śląskiego.

Tegoroczna zima jest szara i mroczna, sporadycznie pozwala słońcu na przebicie się przez chmury.

Typowa sceneria zimowa listopada/grudnia.

Szybki tak szczytu Śnieżnika rowerem, nie zbyt szybki aby zdążyć przed utopieniem go w chmurach.

Mały sukces, wreszcie złapane drobiny słońca.

Śnieżnik po raz kolejny, jest nadzieja na jakąś widoczność.

Jednakże atmosfera panująca na szczycie przypomina klimaty arktyczne.

O zachodzie słońca na Żmijowcu chmury wreszcie się rozstąpiły.

A można też zupełnie inaczej, można odwrócić głowę od zimy i patrzeć tam gdzie jej nie ma.