Wycieczka do Nowej Wsi

W sobotę 7 lipca postanowiłem wybrać się na latanie Fantazją, wiało z zachodu więc tym razem zamierzałem po starcie przy domu dojść (i dolecieć) aż do Nowej Wsi. Do końca mi to nie wyszło, ale nad Nową Wsią udało mi się trochę polatać.

W lewym dolnym rogu miejsce
startu - 5 minut marszu z domu

Zapora wodna na zboczu
Iglicznej

Droga do Międzygórza
oraz jego centrum

Szkoda, że gdy wieje zachodni wiatr z jest reguły jest brzydko i pochmurno, tego dnia udało mi się tyle, że było przynajmniej sucho i ciepło. Wiatr górą osiągał 10 m/s i wystarczało to do wygenerowania noszeń na których możliwe było osiąganie kilkuset metrów wysokości. Maksymalna wysokość jaką ja osiągnąłem tego dnia wyniosła 440 metrów, lecz gdybym się sprężył z pewnością zrobiłbym jeszcze 100-200 metrów więcej, ale  nie to było moim celem tego dnia - zamierzałem wreszcie dolecieć do Nowej Wsi. Do Jaworka szło jak po maśle, pewnym kłopotem było dla mnie pokonanie centrum wsi, gdyż trudno mi było utrzymać model w zasięgu wzroku - musiałem tak manewrować aby nie stracić go z oczu przy pokonywaniu domów i rosnących w pobliżu drogi drzew. Wczesną wiosną, gdy na drzewach nie było liści nie miałem tutaj takich kłopotów.

Już kilometr za mną

"Centrum" Jaworka

Po prawej - Jawornica

Dalej lecieć się nie dało

Po kilkunastu minutach doszedłem do miejsca gdzie droga wchodzi w las i stwierdziłem, że nie uda mi się pokonać tego odcinka, wylądowałem na łące i z modelem w ręku doszedłem do kościoła w Nowej Wsi. Zaraz za kościołem, na niewielkiej polance powtórnie wypuściłem model w powietrze.

Za kościołem w Nowej Wsi
 

I już w powietrzu, jestem już
ładny kawałek od domu

Z powietrza widać ukryty
w lesie staw

Wyrobisko w pełnej okazałości
 

Przez pierwszych dziesięć minut walczyłem o utrzymanie się w powietrzu. Mógłbym sobie uprościć sprawę i wyjechać na silniku 100 metrów wyżej, ale ominęła by mnie cała przyjemność z walki o każdy metr. Po osiągnięciu 200 metrów wysokości wykonałem przelot na drugą stronę wsi, nad charakterystyczne wyrobisko kamienia w kolorze czerwonym. Miejsce to jest bardzo ciekawe widokowo. Dawno temu miałem ochotę wystartować stamtąd na paralotni, podejrzewałem że w tym miejscu będą niezłe i pewne noszenia, tego dnia przekonałem się, że jest to prawdą, ale pomysł startu stamtąd na paralotni już mi przeszedł.

Widok na Igliczną i Gołotę
z krzyżem

Po przeciwnej stronie wyrobiska
przecinka po wyciągu

A tu widok  z tego samego
miejsca w przeciwną stronę

Wspominając paralotnie nie sposób nie wspomnieć o zboczu leżącym na przeciwko wyrobiska w Nowej Wsi - zielona łąka wcinająca się klinem w górę, miejsce równie charakterystyczne jak samo wyrobisko. Wielokrotnie z tego miejsca lataliśmy na paralotniach, udawało się nam zalecieć aż za kościół. Jeśli nie wiało a głód latania trzymał - Nowa Wieś nigdy nas nie zawiodła. Niestety od dołu miejsce to zarasta brzozami i jeśli nikt się o to nie zatroszczy to za kilka lat o lataniu stąd można będzie zapomnieć.